Uwaga, tylko dla dorosłych! Jeśli nie masz ukończonych 18 lat – nie czytaj tego tekstu!

Zastanawiałam się, czy to zamieszczać.  Bo z jednej strony – po co nagłaśniać najciemniejszą (emocjonalnie) stronę polskiego Twittera, po co pokazywać najgorsze tweety, jakie kiedykolwiek czytałam? Prawdziwie hejterskie, od słowa: hate – czyli: nienawiść. Ale kolejne wydarzenia sprawiły, że uznałam: tak, to trzeba pokazać. Po to, żeby wstrząsnąć. Po to, żeby jasno powiedzieć: wszyscy odpowiadamy za narastającą agresję i nienawiść w Polsce. To, że jest to dziś głównie agresja werbalna – nie powinno nikogo uspokajać.  Każdy psycholog zajmujący się przemocą wie, że agresja werbalna jest tylko jednym z etapów mechanizmu przemocy, że często zaraz po niej dochodzi do agresji fizycznej pośredniej, a potem – bezpośredniej.

Oczywiście, tak być nie musi. Agresja można się zmienić, mogą opaść wywołujące ją emocje. Ale obserwując sytuację w Polsce nie mam wrażenia, by większości uczestników życia publicznego zależało na zmniejszeniu poziomu emocji. Podbijają je media, podbijają politycy. Nasze emocje są wykorzystywane do manipulacji, sprawowania kontroli, budowania wpływu.

A potem wszyscy się dziwią i zrzucają winę na drugą stronę (bo to najprostsze!), że doszło np. do ataku na biuro poselskie. Albo że kobieta obrzuciła samochód VIP-ów jajkami.  Że ktoś spalił kukłę Żyda. A ktoś inny na szubienicach pozawieszał zdjęcia eurodeputowanych.

w_wpolityce

Boję się, że to dopiero początek. Że groźby, dziś zamieszczane w tweetach (wcale niekoniecznie anonimowych!), za chwilę przejdą do realu. Że agresywne komentarze osób publicznych otwierają furtkę do eskalowania agresji przez osoby prywatne, ale być może jeszcze bardziej wściekłe na świat.

I dlatego pokazuję dziś te tweety.  To efekt mojego własnego monitoringu polskiego Twittera, ale też akcji #pomóżpolicji, którą uruchomili twitterowicze po informacji policji, że będzie ona zawiadamiać prokuraturę z powodu nienawistnych wpisów.

w_policja

Przeczytaj. Tak, Ty. Nie porzucaj tej okropnej lektury w połowie. Poczuj głęboko, jak przerażające jest to, co potrafią zamieszczać na TT ludzie (tak, sprawdzałam, nie piszą tego boty, za każdym z tych kont stoi człowiek!). Pozwól, niech to Tobą wstrząśnie. Niech nie pozwoli przestać myśleć o agresji. Niech ten wstrząs każe wreszcie podjąć działania, by zmienić tę sytuację, by ograniczyć agresję. Zróbmy to teraz – nie dopiero po wielkiej tragedii. Bo że do takiej dojdzie, jeśli agresja wśród Polaków będzie narastać w takim tempie – tego jestem pewna.

I ta część jest już naprawdę tylko dla dorosłych ;-(

 

 

 

 

 

UPDATE: Dla tych, którzy uważają, że pokazałam za mało jednej strony, a za dużo drugiej – uzupełnienie:

 

CO SIĘ Z NAMI DZIEJE???

Nie znam ani recepty na to zjawisko, ani dokładnej odpowiedzi na to pytanie. Przyczyny narastania agresji w społeczeństwie są rozległe, bardzo zróżnicowane. Potrzeba by było wielu badań, by je dobrze zdiagnozować. A to oznacza m.in. czas. Najpierw trzeba jednak przerwać eskalację agresji, pokazać, że takie zachowania – nawet jeśli „tylko” werbalne, nie są bezkarne. Do tego zaś potrzebne są nasze własne reakcje i działania, poprzedzone refleksją. Dlatego zatrzymuję dziś ten tekst właśnie w tym miejscu. Bo on ma wstrząsnąć – i zostawić Ciebie, drogi Czytelniku/droga Czytelniczko – z tym problemem, który dotyczy całego polskiego społeczeństwa.

Bo łatwej recepty na jego rozwiązanie po prostu nie ma.

 

Reklamy